Polskie prawo rodzinne stoi przed największą reformą od dekad. Projekt nowelizacji złożony w czerwcu 2025 roku zakłada usunięcie z postępowania rozwodowego jednego z najbardziej kontrowersyjnych elementów – procedury ustalania odpowiedzialności za rozpad małżeństwa. Paradoks polega na tym, że choć aż 75-80% rozwodów kończy się dziś bez przypisywania winy, sama możliwość jej orzeczenia potrafi wydłużać procesy o miesiące, a nawet lata. Poniżej znajdziesz szczegółowe omówienie tego, co zmienia projekt, jak działały dotychczasowe przepisy i co reforma oznacza dla alimentów oraz dobra dzieci.
Koniec orzekania o winie w rozwodzie – co zmienia projekt z 23 czerwca 2025 r.
Projekt z 23 czerwca 2025 roku bezpośrednio ingeruje w ustawę z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, zmieniając jej fundamentalne założenia zgodnie z nowymi standardami dotyczącymi rozwiązania małżeństwa. To nie jest korekta techniczna. Proponowana nowelizacja przewiduje całkowite wyeliminowanie możliwości przypisywania winy jednemu z małżonków w postępowaniu rozwodowym i separacji.
Zmiana ma charakter systemowy, gdyż dotyka samej filozofii, na której opiera się polskie prawo rodzinne od ponad sześćdziesięciu lat. Dotychczas sąd był zobowiązany – co do zasady – rozstrzygać, kto zawinił rozpadowi związku, chyba że oboje małżonkowie zgodnie wnosili o pominięcie tej kwestii. Po wejściu nowelizacji w życie sąd w ogóle nie będzie badał zachowania stron pod kątem moralnej odpowiedzialności za kryzys małżeński.
Projekt eliminuje tym samym długotrwałe przesłuchania świadków, analizę korespondencji i inne dowody służące wyłącznie wykazaniu nagannego zachowania współmałżonka. Zakończenie postępowania ma być szybsze i mniej traumatyczne dla obu stron, a przede wszystkim dla dzieci obserwujących konflikt rodziców. Reforma wpisuje się w szerszy europejski trend odchodzenia od modelu „rozwodu z orzeczeniem winy” na rzecz tzw. rozwodu bez orzekania, który dominuje już w większości państw Unii Europejskiej.
Winny rozkładu pożycia – jak działały przepisy od dnia 25 lutego 1964 r. do 2024 roku
Kodeks rodzinny i opiekuńczy obowiązuje w Polsce od 25 lutego 1964 r. i przez całe dekady wyznaczał sztywne ramy dla postępowania rozwodowego. Centralną rolę odgrywał w nim art. 57, który w § 1 zobowiązuje sąd do ustalenia, czy i który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia – chyba że oboje złożą zgodny wniosek o zaniechanie tego badania. Domyślną ścieżką był więc proces z elementem oceny moralnej, a nie neutralne stwierdzenie faktu rozpadu związku.
Paragraf 3 tego samego artykułu wprowadzał dodatkowe ograniczenie: sąd nie mógł orzec rozwodu, jeśli domagał się go małżonek uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a drugi małżonek nie wyrażał na to zgody. Mechanizm ten dawał niewinnej stronie faktyczne prawo weta, które bywało wykorzystywane instrumentalnie – do blokowania rozwodu przez lata, niezależnie od rzeczywistego stanu relacji między małżonkami.
Konsekwencje orzeczenia o winie były bardzo konkretne i finansowe. Małżonek uznany za wyłącznie odpowiedzialnego za kryzys małżeński tracił prawo do żądania alimentów od byłego partnera, nawet jeśli po rozstaniu znalazł się w niedostatku. Strona niewinnie pokrzywdzona mogła natomiast domagać się świadczeń przez czas nieoznaczony, bez ograniczenia do pięcioletniego okresu przewidzianego dla sytuacji, gdy żadne z małżonków nie zostało obciążone winą. System ten premiował aktywne dążenie do udowodnienia nagannego zachowania współmałżonka, co samo w sobie nakręcało spiralę konfliktu.
Eliminację orzekania o winie wprowadza nowelizacja – przebieg zmian od 1980 roku
Dyskusja o reformie prawa rozwodowego w Polsce nie zaczęła się w 2025 roku. Już w latach 80. pojawiały się głosy środowisk prawniczych wskazujące, że procedura ustalania odpowiedzialności za rozpad małżeństwa bardziej szkodzi rodzinom, niż im służy. Kolejne projekty zmian wracały do Sejmu w latach 90. oraz w pierwszej dekadzie XXI wieku, jednak za każdym razem nie uzyskiwały wystarczającego poparcia politycznego.
Przełomem okazały się zmiany społeczne ostatnich lat – rosnąca liczba rozwodów, przeciążenie sądów rodzinnych oraz coraz głośniejsza krytyka ze strony psychologów i mediatorów, którzy wskazywali na destrukcyjny wpływ postępowań dowodowych na dzieci. Projekt z 2025 roku idzie najdalej spośród wszystkich dotychczasowych propozycji, bo nie modyfikuje procedury orzekania o winie, lecz usuwa ją w całości. To jakościowa różnica wobec wcześniejszych koncepcji, które przewidywały jedynie ułatwienie rezygnacji z tego orzekania na zgodny wniosek stron.
Alimenty i dobro dzieci po reformie – nowe zasady ustalania usprawiedliwionych potrzeb
Reforma nie oznacza, że kwestia finansowego zabezpieczenia słabszej strony po rozstaniu przestaje istnieć. Projekt wprowadza nowe zasady obliczania obowiązku alimentacyjnego między byłymi małżonkami, opierając je wyłącznie na kryterium ekonomicznym – czyli faktycznych potrzebach uprawnionego i możliwościach zarobkowych zobowiązanego – a nie na moralnej ocenie zachowania stron. To istotna zmiana filozofii, bo dotychczas wina wprost determinowała zakres i czas trwania świadczeń.
Dobro dzieci pozostaje bezwzględnym priorytetem, niezależnie od kierunku reformy. Sąd nadal będzie orzekał o władzy rodzicielskiej, kontaktach i alimentach na rzecz małoletnich, stosując te same kryteria co dotychczas. Zmiana dotyczy wyłącznie relacji między byłymi małżonkami, nie zaś ich obowiązków wobec potomstwa. Nowe zasady mają też skrócić czas postępowania, dzięki czemu dzieci szybciej uzyskają stabilną sytuację prawną i finansową po rozwodzie rodziców.
Rozwód z inną osobą jako przyczyna rozkładu – co znika z postępowania sądowego w dniu 23 czerwca
Zdrada, przemoc psychiczna, porzucenie rodziny, uzależnienia – to katalog okoliczności, które dotychczas stanowiły fundament postępowania dowodowego w sprawach o rozwód i separację z orzeczeniem o winie. Po wejściu reformy w życie żadna z tych okoliczności nie będzie już przedmiotem oceny sądu w kontekście przypisywania odpowiedzialności. Sąd skupi się wyłącznie na stwierdzeniu trwałego i zupełnego rozkładu pożycia – bez badania jego przyczyn.
Z sali sądowej znikną przesłuchania świadków powoływanych wyłącznie po to, by potwierdzić romans lub inne naganne zachowanie małżonka. Odpada też konieczność przedkładania wydruków wiadomości, nagrań czy raportów detektywów. Dla wielu par oznacza to realne odciążenie emocjonalne, bo obecny model zmuszał do publicznego eksponowania najbardziej intymnych aspektów życia rodzinnego. Prawnicy zwracają jednak uwagę, że zniknie też narzędzie pozwalające pokrzywdzonej stronie uzyskać formalne potwierdzenie krzywdy wyrządzonej przez współmałżonka.
Rozwód i separacja staną się zatem postępowaniami bardziej technicznymi niż moralnymi. Sąd nie będzie już arbitrem w sporze o to, kto zawinił kryzysowi – jego rolą pozostanie ocena, czy związek faktycznie się rozpadł, oraz uregulowanie kwestii majątkowych i rodzicielskich. W sprawach z udziałem małoletnich dzieci przeprowadzi pełne postępowanie dotyczące ich sytuacji, jednak bez angażowania się w ocenę etyczną zachowań rodziców wobec siebie nawzajem.
Zmiana dotknie też strategii procesowych stosowanych przez pełnomocników. Adwokaci i radcowie prawni, którzy dotychczas budowali linie obrony wokół wykazywania winy lub niewinności klienta, będą musieli przestawić się na argumentację czysto ekonomiczną i opiekuńczą. Oznacza to również niższe koszty postępowania dla stron, bo krótsze procesy to mniej posiedzeń i mniejsze honoraria.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy wchodzi w życie koniec orzekania o winie w sprawach o rozwód?
Projekt z 23 czerwca 2025 roku jest na etapie prac legislacyjnych i nie uzyskał jeszcze mocy obowiązującego prawa. Data wejścia w życie zależy od tempa prac parlamentarnych – ustawa musi przejść przez Sejm, Senat i uzyskać podpis Prezydenta. Przepisy tego typu wchodzą zazwyczaj w życie po upływie vacatio legis wynoszącego od 14 dni do 6 miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Czy można się nie zgodzić na orzekanie o winie przy obecnych przepisach?
Tak – art. 57 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprost przewiduje, że na zgodny wniosek obojga małżonków sąd zaniecha ustalania, które z nich ponosi odpowiedzialność za rozpad związku. Wniosek taki można złożyć na każdym etapie postępowania, nawet jeśli pierwotnie żądano orzeczenia o winie. Zgoda musi być jednak wyrażona przez oboje małżonków – jednostronna rezygnacja nie wystarczy.
Ile rozwodów kończy się dziś bez orzekania o winie w Polsce? Według danych statystycznych dotyczących polskiego wymiaru sprawiedliwości od 75 do 80% postępowań rozwodowych kończy się bez przypisywania odpowiedzialności żadnemu z małżonków. Oznacza to, że zdecydowana większość par korzysta już dziś z możliwości przewidzianej w art. 57 § 2 k.r.o. Mimo to samo istnienie tej instytucji generuje koszty systemowe – sądy muszą być gotowe do przeprowadzenia pełnego postępowania dowodowego w każdej sprawie.
Czy będzie można rozwiązać małżeństwo bez sądu po nowych przepisach?
Projekt z 2025 roku nie przewiduje możliwości rozwodu administracyjnego ani notarialnego – droga sądowa pozostaje jedyną ścieżką rozwiązania małżeństwa w Polsce. Inne kraje europejskie, jak Francja od 2017 roku czy Portugalia, dopuściły rozwód przed notariuszem w przypadkach bezdzietnych małżeństw bez sporów majątkowych, jednak polska reforma nie idzie aż tak daleko. Postępowanie przed sądem rodzinnym pozostaje obowiązkowe.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W konkretnej sprawie skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym.

